Aloesowa walka z komarami

aloes walczy z komarami

Ja naprawdę ubóstwiam lato! Czekam na nie z ogromną tęsknotą.  W sporze „spontanicznie czy z planem” reprezentuję opcję pośrednią, najważniejsze wydarzenia rezerwuję tuż po Bożym Narodzeniu a im cieplej na dworze tym bardziej zapełniam grafik weekendowymi, spontanicznymi wypadami za miasto. Jednak niezależnie od planów, oczekiwań, czasem nawet niezależnie od pogody jest coś na co narzekam chóralnie razem z całym narodem – komary! W dużej czy w małej ilości zawsze stanowią obiekt nienawiści wypoczywających w lasach i nad jeziorami.

Reklamowanych środków odstraszających jest na rynku mnóstwo. Niektóre działają, a inne nie – osobiście sądzę, że taka podatność na ukąszenia to też cecha indywidualna. Zależy od zapachu ciała, potliwości skóry, niektórzy mówią, że mają „słodką krew”. Nie wszyscy chcą lub mogą stosować gotowe preparaty ze sklepu i wtedy trzeba podjąć walkę domowymi sposobami.

Przede wszystkim pamiętajcie, że dla komara czyste ciało nie jest kuszące. Prysznic przed wyjściem na pewno pomoże sam w sobie.

Idąc dalej, nie wszystkie zapachy są dla komarów atrakcyjne. Warto zrezygnować z perfum o owocowych, słodkich aromatach. Odpadają też wszelkie zapachy kwiatowe. Zamiast tego, z pełną premedytacją używam olejków eterycznych. Do tych odstraszających należą:

  • Rozmaryn
  • Geranium
  • Patchouli
  • Eukaliptus
  • Goździk
  • Cytryna
  • Tymianek
  • Cedr

O ile goździki kojarzą mi się z zimą i piernikami, a rozmaryn z porządnym obiadem, to z zapachów cytrynowych, geranium czy patchouli korzystam z przyjemnością. Pamiętajcie jednak, że nie wolno żadnych olejków stosować bezpośrednio na skórę – mogą powodować podrażnienia i uczulenia. Musimy je najpierw rozcieńczyć w oleju roślinnym – na przykład słonecznikowym, z pestek winogron lub ze słodkich migdałów. Taka ilość na jedno wyjście to powiedzmy 2 łyżki oleju plus 10-20 kropli olejku eterycznego.

Nie zawsze uda się uniknąć ukąszeń, więc po fakcie też trzeba sobie jakoś radzić. Nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała mojej ukochanej aloe vera! W celu ukojenia swędzących miejsc mieszam żel z aloesu z olejkami łagodzącymi. Takie właściwości łagodzące mają na przykład olejki: goździkowy, bazyliowy, lawendowy, eukaliptusowy.

W sumie, jeśli dobrać na przykład żel z aloesu + eukaliptus to mamy dwa w jednym czyli olejek zarówno odstraszający, jak i łagodzący po ukąszeniu.

Do walki zatem, olejkiem i aloesem w komara!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *